Cyfrowa świeca z AI za 149 dolarów symuluje drgający płomień
Kevin Bates, twórca przenośnej konsoli Arduboy, pokazał Digital Candle, czyli elektroniczną świecę, która dzięki sztucznej inteligencji odtwarza ruch płomienia na siatce diod LED. Urządzenie kosztuje 149 dolarów i jest już dostępne w sprzedaży.
Jak działa cyfrowy płomień
Digital Candle ma około 10 cali wysokości (czyli mniej więcej 25 centymetrów). U góry znajduje się 144 bursztynowych diod LED ułożonych w siatkę 9 na 16, z regulowaną jasnością. Urządzenie jest dostępne z czarną lub białą płytką drukowaną.
Na drugim końcu jest port USB-C do zasilania. Akumulator nie wchodzi w skład zestawu. W środku pracuje układ Espressif ESP32-S3, na którym działa niewielka sieć neuronowa wytrenowana na nagraniach prawdziwej, migoczącej świecy.
Płomień nie jest gotową animacją puszczaną w pętli. Obraz powstaje na bieżąco, więc nigdy się nie powtarza, a każda świeca wyświetla własną, niepowtarzalną wersję. Dzięki temu efekt jest przekonujący na tyle, na ile pozwala siatka o tak niskiej rozdzielczości.
Cena i otwarty kod
Bates jest znany z innych projektów. Wcześniej zbudował elastyczną wersję Tetrisa, którą można owinąć wokół czasopisma, oraz Arduboya, czyli konsolę wielkości karty kredytowej z setkami gier za 79 dolarów. Taki sprzęt łatwiej sprzedać niż elektroniczną świecę za 149 dolarów, która nie daje takiego samego nastroju jak prawdziwy ogień, choć jest od niego bezpieczniejsza.
Argumentem dla majsterkowiczów może być otwarte oprogramowanie. Digital Candle da się przerobić na zegar lub ekran powiadomień albo wykorzystać do innych symulacji, na przykład gry w życie Conwaya. Dla osób, które lubią eksperymentować, wyższa cena może być przez to łatwiejsza do zaakceptowania.
Co to oznacza dla czytelnika w Polsce
W materiale źródłowym nie ma informacji o oficjalnej dystrybucji w Polsce ani w Unii Europejskiej. Przy zamówieniu z zagranicy trzeba więc uwzględnić koszt przesyłki, a możliwe, że także VAT i opłaty celne. Warto to sprawdzić przed zakupem, bo końcowa kwota może być wyraźnie wyższa niż 149 dolarów.
W praktyce taka świeca ma sens tam, gdzie otwarty ogień jest kłopotliwy lub ryzykowny: w mieszkaniu z małymi dziećmi i zwierzętami, na półce z książkami albo w pobliżu tkanin. Nie ma wosku, sadzy ani ryzyka pożaru. Brak akumulatora oznacza jednak, że urządzenie wymaga zasilania przez USB-C, co ogranicza swobodę ustawienia, jeśli nie ma w pobliżu gniazdka.
Jeśli zależy nam wyłącznie na ciepłym, nastrojowym świetle, zwykłe świeczki LED są zwykle znacznie tańsze. Digital Candle to raczej gadżet dla osób, które lubią technologię, ciekawią się sieciami neuronowymi na małych układach i chcą mieć urządzenie, które po zmianie oprogramowania zrobi coś zupełnie innego.
- Cena: 149 dolarów.
- Wyświetlacz: 144 bursztynowe diody LED (siatka 9 na 16) z regulacją jasności.
- Zasilanie: USB-C, bez akumulatora w zestawie.
- Mózg urządzenia: układ ESP32-S3 z małą siecią neuronową.
- Dodatkowo: otwarty kod, możliwość zmiany w zegar lub ekran powiadomień.
Źródło: The Verge – „This $149 digital candle uses AI to accurately simulate a flickering flame”

